Światowy kongres tyflopedagogiczny. 1898 rok.

Warto odnotować to wydarzenie, choćby dlatego, że wiele problemów, które już wtedy omawiano, do dziś nie doczekało się dobrych rozwiązań.

No i artykuł na ponad 4 tys. znaków, a ani słowa o kongresowej aktywności przedstawicieli warszawskiego Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych. Nie jest to dziwne, gdyż ówczesny jego dyrektor, pan Błagowieszczenskij, miał na głowie poważniejsze problemy do rozwiązania, m.in. podniesienie swojej dyrektorskiej pensji z 1500 do 2 tys. rubli.

Na marginesie, jest to jeden z tekstów znalezionych przez Tomka Bileckiego, który dołączył do mnie w przeczesywaniu cyfrowych wykopalisk.

Berlin, 27-go lipca.

(Kongres nauczycieli ociemniałych,Ś. p. Teofil Kosiński.)

Nauczyciele ociemniałych zjechali się tu na IX-ty kongres. Uczestników jest przeszło 200, pomiędzy nimi około 120 fachowców. Wszystkie kraje europejskie, wyjąwszy Hiszpanję, Grecję i Turcję są reprezentowane; Japonja przysłała przedstawiciela w osobie p. Konissi, dyrektora zakładu dla ociemniałych i głuchoniemych w Tokio. Misje dla ociemniałych w Chinach przysłały także swoich reprezentantów. Z kongresem połączona jest wystawa środków naukowych dla ociemniałych. Program narad kongresu bardzo obfity; oto niektóre oddzielne punkta: Stanowisko ociemniałych w świecie. Przyczyny ślepoty i środki zapobiegawcze. Opieka nad ociemniałymi umysłowo słabymi. Energja życiowa ociemniałych. Uprawnienie ociemniałych do pracy zarobkowej.

Cały szereg wykładów dotyczy urządzeń zakładów dla ociemniałych, planu szkół i praktycznych środków naukowych, wreszcie obowiązków nauczycieli i t. p. Zajmować się też będzie kongres między innemi pytaniem: czy odpowiedniem jest kształcić ociemniałych na nauczycieli języków i muzyki.

Władze rządowe i miejskie powitały uczestników kongresu bardzo przychylnie. Zebranie ” przedwstępne, onegdaj wieczorem, zagaił rajca szkolny Moldehn, zaznaczając, iż nauczyciele ociemniałych wypełniają Boże przykazanie, a zarazem najprzedniejszy obowiązek społeczny. Oni to bowiem przyczyniają się do usamodzielnienia ociemniałych, tak, iż ci biedacy nie stają się społeczeństwu ciężarem, nie pozostają na łasce współbliźnich. Kongres zaś taki, jak obecny, to prawdziwie pożytecznego socjalizmu wyraz, bo socjalizmu serca.

Dwadzieścia pięć lat właśnie mija od chwili, gdy pierwszy tego rodzaju kongres zwołano do Wiednia, obecny jest więc niejako jubileuszowym.

Na pierwszem głównem zebraniu wczoraj przewodniczący, dr. Fercher z Kiel, zdawał sprawą o wynikach opieki nad ociemniałymi w ciągu ubiegłych 25-ciu lat.

Przedewszystkiem pomnożyła się liczba szkół, a ulepszono znacznie ich urządzenia. Postępem jest także zaprowadzenie przymusowej nauki.

W sprawie opieki nad ociemniałymi po wyjściu z zakładów pozostaje dużo jeszcze do zrobienia.

Radca ministerjalny, dr. Kuegler, w imieniu rządu witał uczestników kongresu i podał interesujące daty o ociemniałych w państwie pruskiem. W roku 1871-ym było w Prusiech na 100,000 mieszkańców 93 ociemniałych, w r. 1895 już tylko 67. W r. 1871 liczba ociemniałych w Prusiech wynosiła ogółem 22,988, w roku 1895-ym, mimo powiększonej znacznie liczby ogólnej mieszkańców, tylko 21,442. Liczba ociemniałych dzieci niżej lat dziesięciu wynosiła w r. 1871-ym 1,222, w r. 1895-ym 828.

Pruskie ministerjum oświaty stara się, aby ociemniałym jaknajwięcej dawano możności uczestniczenia w życiu duchowem przez regularną naukę szkolną, dalej zaś stara się rząd, aby ociemniali uczyli się czynności praktycznych, dających im samodzielne utrzymanie, ci zaś, którzy nie mogą już pracować—aby mieli gdzie skłonić głowę.

W imieniu miasta przemawiał nadburmistrz Jelle, następnie zaś delegaci różnych obcych państw, między innemi radca stanu v. Nedler z Rygi.

Dyrektor Moldenhawer z Kopenhagi, mówiąc o stanowisku ociemniałych wśród społeczeństwa, ganił zachowanie się publiczności, bardzo często obserwowane, mianowicie, że skłonna jest do dawania jałmużny ociemniałym, ale za wyroby ich chciałaby płacić jaknajniższe ceny, jakoby ociemniali mogli pracować taniej od widzących. Choć w zręczności nie ustępują ociemniali częstokroć widzącym, to przecież w szybkości doścignąć ich nie mogą. Chcąc ociemniałym ułatwić walką o byt, należy zakładom ich dawać jaknajliczniejsze zlecenia.

Prelegent oświadczył sią w końcu preciwko zawieraniu małżeństw pomiędzy osobami ociemniałemi, w czem mu większość zebrania przywtórzyła.

Prof. dr. Greeif z Berlina mówił o przyczynach zaniewidzenia i środkach zapobiegawczych. Po większej części dałoby się w takich razach zapobiedz nieszczęściu, przywołując w porę lekarza. Przez rozporządzenie państwowe należałoby zobowiązać akuszerki do przywoływania lekarzy w razie spostrzeżenia objawów zapalenia.

Pomiędzy dziećmi wśród klas uboższych ślepota wywołana bywa często przez zapalenie skrofuliczne rogówki; w innych razach ślepota powstaje przy ospie. Jest to jeden powód więcej, aby nie występować przeciwko zaszczepianiu ospy.

Źródło: Kurjer Warszawski : dodatek poranny. R. 78, 1898, nr 211

Skan w EBUW

Nadesłał Tomasz Bilecki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *