Miasto ślepców. 1936 rok.

Prawdopodobną genezę poniższego artykułu, który początkowo wydawał mi się tworem fikcyjno-sensacyjnym – umieszczam pod tekstem.


Tiltepec — miasto niewidomych

Pewien dziennikarz francuski, podczas ostatniej rewolucji w południowym Meksyku w miasteczku Oxacz, nad rzeką Atoyac, zauważył ze zdziwieniem obecność wielu niewidomych, którzy przywędrowali całymi karawanami. Była tam naprzykład rodzina, złożona z ośmiu osób, pozbawionych wzroku. — Jak się później okazało, przywędrowali oni z Tiltepec z tak zwanego miasta ślepców.

W Tiltepec, w typowych indiańskich szałasach mieszkają potomkowie czerwonoskórych. Zajmują się oni uprawą kukurydzy, porozumiewają się dziwacznym narzeczem indiańskim.

— Ślepota to nasza plaga —przyzwyczailiśmy się do niej — oświadczył jeden z niewidomych.

Dziennikarz, wysłannik „Paris Soir“ tak się przejął losem nieszczęśliwych, że skłonił pewnego wybitnego okulistę, Warnera, żeby się zajął zbadaniem niezwykłej choroby.

Mieszkańcy Tiltepec rodzą się z normalnymi oczami, ale stopniowo wzrok ich słabnie ,i wreszcie zanika zupełnie. Rzecz dziwna — straszliwa plaga daje się we znaki i zwierzętom.

Dr. Warner dzięki życzliwemu stanowisku rządu meksykańskiego mógł odbyć podróż inspekcyjną, naprzełaj przez urodzajną krainę południowego Meksyku. Razem z nim jechała rodzina niewidomych, którzy mieli pełnić rolę przewodników.

Doktór odnosił się sceptycznie do ich opowiadań o niezwykłym darze orientacji, jaki posiadają, lecz już na stacji Cuicatlan miał sposobność przekonać się, że ślepcy z Tiltepec świetnie sobie dają radę. Jeden z nich, niejaki Zapata, poprosił jedynie o odprowadzenie go do wielkiego kaktusa, który nosi imię legendarnego Boliwara. Zatrzymał się u jego stóp, poczem skierował się już o własnych siłach w stronę gęstego lasu. — Wśród agaw i potwornych kaktusów bieleją kamienie starożytnych świątyń Majów. Zapata znowu się tutaj zatrzymał, zastanawiał się nad czemś przez chwilę, poczem bez wahania skręcił na boczną ścieżkę, która łączyła się z gościńcem. Po chwili na drodze ukazał się człowiek, również niewidomy, który zdaleka zaczął witać Zapatę machając ręką i wykrzykując powitalne słowa.

Na zapytanie, w jaki sposób Zapata trafił do miasta, odpowiedział on, że liczył uważnie kroki.

Tiltepec jest miastem, którego domy pozbawione są drzwi i okien. Przed domami bawią się niewidome dzieci. Mają mętne oczy, podobne do kulek z matowego szkła, głęboko osadzonych w oczodołach. Dzieci śmieją się wesoło, śpiewają i gonią się po ulicach miasteczka.

Z chaty wyskoczył ślepy pies i zawył przeciągle. Poczuł obcych ludzi.

Na pobliskiem polu niewidomy chłop orał ziemię. Woły zaprzężone do pługa toczyły mętnymi gałkami niewidzących oczów.

W sklepikach panował ruch, jak zwykle w dniu targowym. Tylko, że zarówno kupiec, jak i klienci nie patrzą na towar, sprawdzają jego jakość palcami, lub węchem.

Dzieci w Tiltepec zachowały jeszcze mętne wspomnienie kształtów i barw widzianych w pierwszym roku życia, zważywszy jednak, że w chwili odstawienia od piersi matczynej każde dziecko traci wzrok, wspomnienia rychło ulatują z pamięci. Ludzie dorośli nie mają najlżejszego pojęcia o kształtach i barwach, życie ich jest jednym pasmem ciemnych, bezsłonecznych godzin.

Zato inne zmysły wysubtelniły się i zaostrzyły do tego stopnia, że dotyk i węch i słuch zastępują im wzrok. Ślepcy z Tiltepec mają równie wrażliwy węch i słuch, jak dzikie zwierzęta. Wyczuwają obecność człowieka na odległość kilometra.

Życie rodzinne płynie normalnie. I tam zdarzają się zbrodnie, popełnione pod wpływem zazdrości. Niedawno, zazdrosna kochanka odrąbała toporem ręce żonie swego umiłowane go, pozbawiła ją w ten sposób narzędzia, bez którego ślepiec obejść się nie może. Dziennikarz, który miał możność przyjrzeć się szpetnej twarzy niewiernego męża i zapytał zazdrosnej kobiety, czy wie, jak ,,naprawdę” wygląda jej ukochany, otrzymał lakoniczną odpowiedź:

— Widzę go oczami ducha. Jest najpiękniejszym człowiekiem na świecie.

Źródło: Świat Niewidomych : organ Zjednoczenia Pracowników Niewidomych. 1936, nr 3
Skan – Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa

Prawdopodobna geneza artykułu

Przypuszczałem, że powyższy tekst ma charakter fikcyjno-sensacyjny, a tymczasem informacja, którą przesłał na listę mailingową Typhlos Pan Janusz Pilarski, postawiła sprawę w zupełnie nowym świetle.

Poniżej skrócony fragment jego maila:

Pan Zbigniew Lewicki prawdopodobnie znalazł genezę tego artykułu.

Wpisując w wyszukiwarkę: blindness in Tiltepec Mexico, otrzymał linki do artykułów wyjaśniających, że to chodzi o 'ślepotę rzeczną’, której przypadki odnotowano już w 1924 roku w Meksyku.

Szczegóły można znaleźć w polskiej wikipedi pod hasłem 'ślepota rzeczna’:

Artykuł w Wikipedii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *