SCR – czytnik ekranu dla DOS z 1995 roku, dziś w przeglądarce www

Po uruchomieniu w przeglądarce starych, mówiących szachów, zatęskniłem do programu czytającego ekran, który kiedyś towarzyszył mi na co dzień. Podstawowy problem, że SCR pracował przy pomocy zewnętrznego syntezatora sprzętowego… Czy uda się go zastąpić? Eksperyment się powiódł, ale zrobiła się z tego programistyczna podróż w czasie do ostatniej dekady ubiegłego wieku, przez takie zagadnienia jak Assembler, Turbo Pascal, przerwanie zegarowe, programy rezydentne, port szeregowy i równoległy… Sympatycznie było podróżować i to opisać – szczegóły poniżej, a szybki start dla niecierpliwych umieszczam na końcu wpisu.

Czytaj dalej SCR – czytnik ekranu dla DOS z 1995 roku, dziś w przeglądarce www

Mówiące szachy dla DOS z 1994 roku, dziś w przeglądarce www

Oprogramowanie, o którym mowa, zostało wydane w 1994 roku przez firmę Altix na bazie rozbudowanego o czytnik Readboard programu szachowego Turbo chess – opublikowanego przez firmę Borland wraz z kodem źródłowym i podręcznikiem programowania gier w ramach pakietu Turbo GameWorks 1985.

W czasach mojej szkoły średniej dostarczyło mi ono sporo pasjonującej rozrywki intelektualnej, więc wspominam z sentymentem.

Znaleziona w sieci informacja o uruchamianiu w przeglądarce WWW starych gier typu Doom działających pod MS-DOS, systemu operacyjnego Linux, a nawet Windowsa 98, zainspirowała do pytania, czy da się w ten sposób ożywić historyczne oprogramowanie dla niewidomych?

Krótko mówiąc: udało się, więc zapraszam…

Czytaj dalej Mówiące szachy dla DOS z 1994 roku, dziś w przeglądarce www

Aktualizacja: Osada ociemniałych żołnierzy, czyli żona z przydziału. 1939 rok.

Ten śmiały eksperyment z pewnością zasługuje na uwagę tym bardziej, że się udał nadspodziewanie. Jeśli wierzyć Wikipedii, to w roku 2006 ludność Veternik liczyła 22 tys. osób.

Czytaj dalej Aktualizacja: Osada ociemniałych żołnierzy, czyli żona z przydziału. 1939 rok.

Damy radę… Radem! 1903 rok.

Włos się na głowie jeży podczas lektury poniższego tekstu, a przecież jego autorowi nie można odmówić szczerego entuzjazmu dla szerokich zastosowań opisywanych rozwiązań i świetlanej przyszłości czekającej dzięki nim ludzkość.

I taka luźna refleksja: czy za sto kilkanaście lat, ktoś z podobnymi odczuciami nie zaczyta się w jakichś nam współczesnych zachwytach nad nowinkami technicznymi? jeśli rzecz jasna do tego czasu przetrwa ktokolwiek, kto mógłby się zaczytywać…

Cofnijmy się jednak wiek wstecz i niech nas oczaruje dr Hertz…
Czytaj dalej Damy radę… Radem! 1903 rok.

Elektroftalm Noiszewskiego. 1889 rok.

Niewątpliwie jedno z ciekawszych, albo nawet najciekawsze dotychczasowe znalezisko – oryginalny opis urządzenia z XIX wieku słowami samego wynalazcy.

No i żadne tam dziennikarskie wydumki – poważne czasopismo naukowe. Czytaj dalej Elektroftalm Noiszewskiego. 1889 rok.

Wieczne nieporozumienie. 1937 rok.

Jak głosi popularne powiedzenie w kilku różnych wariantach: syty głodnego, trzeźwy pijanego, (a jak twierdzą niektórzy – również widzący niewidomego) nigdy nie zrozumie, a poniżej krótki traktacik filozoficzny, który próbuje dotrzeć do istoty tego nieporozumienia z przytoczonego trzeciego wariantu.

Co ciekawe, tekst ukazał się na łamach „Kuriera Warszawskiego”, drukowanego w międzywojniu nakładem około 50 tysięcy egzemplarzy (wg Wikipedii), więc współcześnie może dziwić, że tak ambitny artykuł był kierowany do masowego odbiorcy.

Czytaj dalej Wieczne nieporozumienie. 1937 rok.